2015-01-08 06:33:00

Tego nie wiedziałeś o Elvisie

1/8
3-letni Elvis z matką Gladys i ojcem Vernonem, 1938 rok
fot: EAST NEWS

Gdyby żył, skończyłby dzisiaj 80 lat. W tym wieku mógłby nadal występować, tak jak robi to o dziesięć lat starszy B.B. King. Śmierć dopadła jednak Elvisa szybko, choć - jak twierdzą niektórzey - wcale nie przez przedawkowanie prochów. O tych faktach z jego życia często się jednak milczy.

Elvisów było dwóch

Elvis Presley przyszedł na świat 8 stycznia 1935 roku razem z bratem bliźniakiem, Jesse'iem, który zmarł w czasie porodu. Gdyby żył, to byłby prawdopodobnie najwierniejszym sobowtórem Króla. Matka nie miała jednak okazji nacieszyć się o pół godziny starszym od Elvisa Jesse'iem. Swoją miłość musiała więc przelać na jedynego syna, a on odwzajemniał się tym samym. Całe życie powtarzał, że mama jest dla niego najważniejsza, że to jego najlepszy przyjaciel i nie ma przed nią tajemnic. Za to do ojca zbytnio się nie przywiązał. Był, bo był, imał się różnych zajęć i cała rodzina jakoś przędła.

W przypadku Presleyów oznaczało to życie w drewnianym, dwupokojowym domku w miasteczku Tupelo. Kiedy Elvis miał 13 lat, rodzice postanowili przeprowadzić się na północ, do Memphis - stolicy stanu Tennessee, miasta dużego i pełnego perspektyw, a przy okazji - ważnego ośrodka muzyki gospel, a za kilka lat - stolicy soulu.

Tomasz Sąsiada

Tomasz Sąsiada | 8.01.2015

Udostępnij

Najnowsze galerie