/ PAP Lifestyle | 29.12.2014

Lodowata kąpiel to dla niego przyjemność

Kąpiele zimą - były szczypiornista je uwielbia
[fot: PAP/EPA]

Artur Siódmiak nie może doczekać się prawdziwej zimy. Od dwóch lat były reprezentant Polski w piłce ręcznej regularnie kąpie się bowiem w tym okresie w Gdańsku w morzu. - Im niższa temperatura, tym większa przyjemność - zapewnił popularny Siódym.

- W 2012 roku po zakończeniu sportowej kariery wróciłem do Polski z zagranicznych wojaży i właśnie wtedy dałem się namówić kolegom na zimowe kąpiele w Bałtyku. Regularnie spotykamy się na plaży w Gdańsku Brzeźnie i po saunie biegniemy do morza. Oczywiście w lodowatej wodzie nie przebywamy zbyt długo, najwyżej 2-3 minuty - dodał.

Osoby zażywające takich kąpieli popularnie określa się mianem morsów. Wicemistrz i brązowy medalista mistrzostw świata wyjaśnia jednak, że nie należy do żadnego stowarzyszenia.

- Robimy to dla własnej przyjemności. A tym jest ona większa, im jest zimniej na dworze. Do tej pory kąpaliśmy się przy najniższej temperaturze powietrza wynoszącej -15 stopni Celsjusza. Woda miała wtedy konsystencję kaszy manny. Niestety, na razie pogoda nas nie rozpieszcza, bo wciąż jest dość ciepło. Z niecierpliwością czekamy na ochłodzenie i nadejście prawdziwej zimy - stwierdził.

Jeden z Orłów Wenty podkreśla również zdrowotne aspekty takiego stylu życia. - Od kiedy zacząłem się kąpać w lodowatej wodze, zapomniałem co to choroba. Jestem zahartowany, czuje się świetnie i każdemu polecam tę formę rekreacji i terapii. Nie wymaga żadnych umiejętności, a tylko odrobiny chęci i konieczności przełamania pewnych słabości - podsumował Artur Siódmiak.

/ PAP Lifestyle | 29.12.2014

Udostępnij

Najnowsze galerie