/ PAP Lifestyle | 28.11.2014

Kiedy zostajesz szefem zmienia ci się głos

Zajmowanie uprzywilejowanej pozycji wpływa na charakterystyczną zmianę barwy głosu, która może być łatwo wychwycona nawet przez postronnego słuchacza - zawiadamia czasopismo Psychological Science.

Badacze z Uniwersytetu Stanowego w San Diego oraz Szkoły Biznesu Columbia (USA) zaobserwowali, że świadomość posiadania wysokiego statusu prowokuje do mimowolnej modyfikacji sposobu mówienia według określonego wzorca.

Manipulacja brzmieniem głosu jest łatwo rozpoznawalna i dostarcza słuchaczom wyraźnych wskazówek na temat tego, kto tu teraz rządzi.

Naukowcy zaprosili do laboratorium 161 osób, poprosili je o przeczytanie fragmentu tekstu i nagrali ich wystąpienia. Potem podzielili badanych na dwie grupy.

Członkowie pierwszej z nich mieli sobie wyobrazić, że biorą udział w negocjacjach, ale startują z uprzywilejowanej pozycji (posiadają dobrą, alternatywną ofertę; dysponują wartościowymi informacjami lub zajmują wysokie stanowisko w pracy), bądź przypomnieć sobie sytuację, w której czuli, że mają przewagę nad przeciwnikiem.

Osoby z drugiej grupy musiały przyjąć, iż znajdują się w gorszym położeniu (słaba oferta, brak dodatkowych informacji, słaba pozycja w pracy) lub przywołać w myślach moment, w którym rzeczywiście brakowało im siły przebicia.

Następnie wszystkich poproszono o przeczytanie drugiego fragmentu tekstu, który również był nagrywany.

Okazało się, że głosy osób z grupy o wysokim statusie stawały się wyższe i bardziej monotonne niż u pozostałych. Podlegały także silniejszemu zróżnicowaniu ze względu na poziom głośności.

Do drugiego badania zaangażowano zupełnie nowych ochotników, którzy mieli za zadanie wysłuchać wcześniejszych nagrań i ocenić, które z nich należą do osób posiadających władzę, a które nie. Zmiany sposobu mówienia nie uszły uwadze postronnych słuchaczy. Potrafili oni zadziwiająco trafnie rozpoznać grube ryby.

- Wyniki naszego badania sugerują, że słuchacze są dość wrażliwi na te subtelne różnice sygnałów wokalnych i wykorzystują te wskazówki do ustalenia, kto znajduje się u władzy - mówi Adam Galinsky, jeden z badaczy.

/ PAP Lifestyle | 28.11.2014

Udostępnij

Najnowsze galerie