/ PAP Lifestyle | 12.01.2015

Ojmiakon, czyli podróż na Biegun Zimna. Mieszka tu zaledwie 500 osób

Ojmiakon, czyli podróż na Biegun Zimna. Mieszka tu zaledwie 500 osób
[fot: EPA/SERGEI ILNITSKY]

Nazwa tego miejsca oznacza dosłownie oznacza niezamarzającą wodę lub miejsce, gdzie ryby zimują. Nazwa ta stanowi nawiązanie do życiodajnych, gorących źródeł, które znajdują się w okolicy. To dzięki nim możliwe było osiedlenie się i przetrwanie na tym trudnym terenie.

Ojmiakon stanowiło do niedawna najzimniejsze miejsce na ziemi. Dziś w rankingu przegrywa jedynie z sąsiadującą wioską Tomtor i z niezamieszkałą przez stałą ludność Antarktydą. Nie straciło jednak tytułu Bieguna Zimna.

Podczas rekordowo mroźnych zim temperatura potrafi spaść tu do -70 °C. W takiej temperaturze niezabezpieczona twarz może ulec odmrożeniu zaledwie w ciągu kilku sekund, nawet przy niewielkim wietrze.

To miejsce, gdzie rtęć w termometrach zamarza, a wrząca woda, które dostanie się do powietrza, tworzy chmurę śniegu. Nie odstrasza to jednak podróżników od odwiedzania miejsca, o którym zapomnieli bogowie. Dla odważnych, nawet w okresie zimowym, organizowane są tu wycieczki. Oprócz doświadczenia niewyobrażalnie niskich temperatur turyści mogą odwiedzić tu muzeum historyczne czy spróbować wędkowania podlodowego.

Jak twierdzi Bolot Bochkarev, dziennikarz i przewodnik, do Ojmiakon można dostać się zimą z Jakucka. Droga jest dość bezpieczna, jednak należy pamiętać o kilku zasadach bezpieczeństwa. Warto, aby w podróż wybrać się większą grupą, najlepiej przynajmniej dwoma samochodami.

Jeśli cokolwiek zdarzyłoby się na drodze warto zabezpieczyć się dodatkowym autem, bo pozostanie przez kilka godzin na zewnątrz przy tak niskiej temperaturze może być niebezpieczne. Poleca się również zabrać ze sobą dodatkowy zapas paliwa. Tym bardziej, że na trasie niewiele jest stacji benzynowych.

A więc w drogę!

/ PAP Lifestyle | 12.01.2015

Udostępnij

Najnowsze galerie