2014-07-09 06:02:00

Zobacz, jak sprząta się miejsca zbrodni

1/4
Do odpowiedniego wyczyszczenia miejsca zgonu nie wystarczą detergenty zakupione w najbliższym sklepie z chemią.
fot: EAST NEWS/Sebastian Montalvo
Następne

Odór rozkładających się zwłok, krew i robaki żywiące się ludzkim truchłem to dla nich codzienność. Andrzej Sznura, zanim otworzył własną firmę, przez lata pracował w policji jako technik kryminalistyki. Dziś sprząta miejsca zbrodni, samobójstw i zgonów. - Człowiek musi się przyzwyczaić do widoku zwłok. Zabezpieczałem dowody zbrodni, począwszy od odcisków palców, skończywszy na próbkach organicznych. Ta praca do najprzyjemniejszych nie należy, ktoś to jednak robić musi. W branży mówi się, że jeśli zaczną ci się śnić trupy, to musisz przestać to robić - opowiada.

Firma pana Andrzeja działa od półtora roku i oprócz niego pracuje w niej jeszcze jego żona. Ta, jednak nie jest bezpośrednio zaangażowana w sprzątanie i głównie on bierze na siebie tę brudną część roboty. - Nie chciałbym, żeby żona także pracowała w terenie - śmieje się Andrzej Sznura. W Polsce podobnych firm jest tylko kilkanaście.

Do odpowiedniego wyczyszczenia miejsca zgonu nie wystarczą detergenty zakupione w najbliższym sklepie z chemią. Po drugie, co dużo istotniejsze, rozkładające się ludzkie zwłoki - i wypływające z nich płyny ustrojowe - stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla osób, które przebywają w najbliższym otoczeniu.

- Poprzez kontakt z krwią zmarłego można zarazić się wieloma chorobami. Chodzi tu chociażby o HIV, czy żółtaczkę, a także choroby weneryczne - przekonuje Andrzej Sznura. - Do takich pomieszczeń powinno wchodzić się jedynie w odpowiednio szczelnym kombinezonie, masce, rękawiczkach i butach - dodaje.

Na co dzień poznańska firma zajmuje się przede wszystkim sprzątaniem po zgonach naturalnych. Lwia część zleceń to przypadki ciał w zaawansowanym stopniu rozkładu. Najczęściej osób starszych i samotnych. Nie brakuje też zabójstw i samobójstw. Tych ostatnich jest najwięcej w okolicach Świąt Wielkanocnych i Bożego Narodzenia. - Jest to taki czas refleksji i przemyśleń. W tym czasie każdy chce spędzać czas z najbliższymi. Osoby, które mają problemy rodzinne są w okresie świątecznym wyjątkowo podatne psychicznie i skłonne do popełniania samobójstw - opowiada właściciel firmy.

Na następnej stronie przeczytasz w jaki sposób rozkładające się zwłoki zagrażają sąsiadom

Jan Bluz

Jan Bluz | 9.07.2014

Udostępnij

Najnowsze galerie