2014-11-10 05:00:00

Wojciech Mazolewski: Polska to najlepsze miejsce do życia

1/4
Wojciech Mazolewski podczas koncertów Męskiego Grania
fot: Wojciech Strozyk/REPORTER

W szkole był uważany za zdolnego łobuza. Skórę ratował Pieśniami legionów, które razem z chórem śpiewał podczas szkolnych występów. Wojciech Mazolewski, jeden z najbardziej cenionych i rozchwytywanych muzyków sceny jazz - rockowej i improwizowanej, lider zespołów Pink Freud i Wojtek Mazolewski Quintet dziś odkurza dawne żołnierskie melodie. Patriotyzm to dla niego zbyt wielkie słowo, którego znaczenie często jest wypaczane i źle interpretowane. On po prostu kocha miejsce, w którym się narodził. - Im więcej poznaję świata, im więcej podróżuję, tym bardziej doceniam to, skąd pochodzę - przekonuje.

MenStream.pl: Wziąłeś udział w projekcie związanym z otwarciem Muzeum Żydów Polskich i wystawy Żyd Polak Legionista 1914-1920, tam też zagraliście koncert z Pieśniami Legionów. W tym kontekście w mediach dużo mówiło się o relacjach polsko- żydowskich, ale też o polskiej nietolerancji wynikającej z odradzających się nacjonalizmów.

Wojciech Mazolewski:
To był jeden z powodów, dla których zdecydowałem się zagrać na scenie Muzeum. Jest to dla mnie miejsce wyjątkowe. Miałem okazję ją otwierać, grać tu pierwsze dźwięki. Po przez muzykę i wypowiedzi staram się promować tolerancję w naszym kraju...

...zwłaszcza, że często zarzuca się  nam jej brak. Sądzisz, że takie inicjatywy zmienią ten wizerunek Polski?

Nie wierzę, że cała Polska jest zła. Oczywiście, w każdym środowisku znajdą się czarne owce, które patriotyzm definiują nienawiścią do innych. Naszą siłą, zaangażowaniem, powinniśmy zagłuszać takie głosy. Poza tym warto pamiętać o tym, że w legionach walczyli nie tylko Polacy, ale także przedstawiciele innych narodowości m.in. żydowskiej. Prowadziły oni walkę o wolność Polski nie tylko w wymiarze granic terytorialnych, ale także światopoglądowym.

Bierzesz udział w wielu różnych projektach. Chętnie zabierasz głos w różnych sprawach, nie są Ci obojętne rzeczy, które się dzieją wokoło. Myślisz o sobie jako o muzyku zaangażowanym?

Zdecydowanie wolę posługiwać się dźwiękami niż słowem. Ale czasami po prostu trzeba. Wierzę, że jako kowal własnego losu muszę brać odpowiedzialność nie tylko za to, co się dzieje ze mną, ale i wokół mnie. Stąd moje zaangażowanie. Tworząc, robiąc to, w czym jestem dobry, chcę dawać pozytywne wrażenia i przykład. Tak chcę zmieniać naszą rzeczywistość, swoje miasto, swój kraj, Europę, a w końcu i świat na lepsze.

Posłuchaj singla promującego nową płytę WMQ:

Co do udziału w wielu projektach, to właściwie staram się skupiać na dwóch. Pierwszy bardziej akustyczny, jazzowy - WMQ - Wojtek Mazolewski Quintet oraz Pink Freud - bardziej eklektyczny zespół, który na bazie improwizacji jazzu korzysta z różnych dziedzin muzyki i sztuki. To w oparciu o nie realizuję zamówienia kompozytorskie, biorę udział w nagraniach muzyki do audiobooków, specjalne projekty związane z filmami, spektakle teatralne czy właśnie otwarcia wystaw, albo muzeów. W najbliższym czasie przygotowujemy również wspólny projekt z Muzeum Powstania Warszawskiego.

NA DRUGIEJ STRONIE PRZECZYTASZ O WSPÓŁCZESNYCH PIEŚNIACH LEGIONÓW

Rozmawiał Przemysław Ciszak

Rozmawiał Przemysław Ciszak | 10.11.2014

Udostępnij

Najnowsze galerie